W tygodniowym horyzoncie utrzymująca się presja sprzedaży ma niewielką przewagę nad pozytywnymi fundamentami, które nie zapewniły trwałego wzrostu po publikacji.
Za decyzją
- W ostatnim tygodniu Pepco zyskało tylko 0,1%, mimo wzrostu WIG20 o 2,5% i mediany spółek detalicznych o 2,1%.
- 7 października kurs spadł o 3,3% i zamknął się na minimum sesji przy wolumenie 1,47 razy większym od średniej.
- 9 października kurs ponownie nie utrzymał wzrostu: po otwarciu na 44,68 zł zamknął się na dziennym minimum 43,82 zł.
- Ostatnie zamknięcie było bliskie poziomowi 43,75 zł sprzed publikacji podwyższonych prognoz i informacji o skupie akcji. Początkowa pozytywna reakcja nie przełożyła się na trwały wzrost.
Przeciw decyzji
- Wzrost bazowego zysku netto ma przekroczyć 60%, sprzedaż porównywalna bez FMCG wzrosła w IV kwartale o 9,5%, a zatwierdzony skup wynosi do 400 mln euro. Kurs pozostaje też powyżej średnich z 20 i 50 sesji oraz zyskał 9,1% w 20 sesjach, co sprzyja ponownemu odbiciu.
- Główna niepewność: Presja sprzedaży może być tylko przejściową realizacją zysków po wcześniejszym wzroście. Nieznany kurs poniedziałkowego otwarcia może również istotnie zmienić potencjał pozycji.
Scenariusz tygodnia
Przy otwarciu blisko 43,82 zł zakładam raczej cofnięcie w kierunku 43,30–42,80 zł niż trwałe wybicie w górę. W scenariuszu odbicia okolice 44,80–45,30 zł mogą ponownie ograniczać wzrost. Są to poziomy scenariusza, nie prognozowane fakty.
Co podważyłoby tę ocenę
- Utrzymanie kursu powyżej 45,30 zł przy zwiększonym wolumenie i poprawie zachowania względem WIG20.
- Obrona obszaru 42,76–43,30 zł, po której nastąpi wyraźne odbicie i seria coraz wyższych zamknięć.
- Nowa pozytywna informacja istotnie zwiększająca oczekiwania dotyczące wyników lub krótkoterminowej skali skupu akcji.